|
Żyć z chorobą Tourette'a
|
| Wpisany przez adm | Wtorek, 26 Maj 2009 09:10 | ||||
|
Spośród tych przymusowych tików najczęściej występują u chorego: Przyczyna Zespołu Tourette'a tkwi prawdopodobnie w genach, aczkolwiek jak dotąd nie udało się ustalić precyzyjnie, jakie to zmiany genetyczne powodują schorzenie i jaki jest typ dziedziczenia. Jak twierdzi dr n. med. Piotr Janik, z Kliniki i Katedry Neurologii Akademii Medycznej w Warszawie, na zespół Tourette'a choruje na świecie 5 osób na 10 tys. i cztery razy częściej mężczyźni niż kobiety. Objawy choroby pojawiają się w różnych postaciach. Czasem są to łagodne tiki twarzy, jak mruganie oczami, wykrzywianie ust, a czasem dramatyczne, niekontrolowane ruchy głową, ramionami, a nawet podskakiwanie i plucie. Niektóre osoby krzyczą, wydają odgłosy podobne do zwierzęcych (kaczki, świni, skowytu i szczekania psa), wypowiadają słowa lub zdania bez sensu, a także przeklinają i pokazują wulgarne gesty. Przeklinanie i wypowiadanie obraźliwych słów (koprolalia) może być wprost albo maskowane, np. przez wypowiedzenie słowa "karwa". Koprolalia nie jest jednak typowym i częstym objawem zespołu Tourette'a - występuje tylko u 10 proc. chorych. Media jednak lubią wykorzystywać ten właśnie symptom z powodu jego sensacyjnego efektu. Natomiast wielu turetyków chrząka, kaszle i pociąga nosem. Wszystkich tików doświadczają jako nieodpartych i przymusowych czynności. W dodatku u 90 proc. chorujących występują jeszcze inne problemy. Do najczęstszych należy zespół nadpobudliwości ruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi (ADHD). Pierwsze objawy tej choroby pojawiają się zazwyczaj około 10. roku życia i są to przeważnie tiki motoryczne twarzy: mruganie oczami lub wykrzywianie ust. Z biegiem czasu pojawiają się tiki bardziej złożone, takie jak: oblizywanie się, pociąganie nosem, plucie, uderzanie, podskakiwanie, itp. Tiki w takiej formie znacznie utrudniają funkcjonowanie w społeczeństwie i wypełnianie podstawowych obowiązków. Osoby dotknięte tą chorobą są często postrzegane jako zamroczone alkoholem, narkotykami bądź niedorozwinięte. W średniowieczu turetycy uznawani byli za opętanych przez diabła. Choroba Tourette’a jest nieuleczalna. Można stosować jedynie środki mające na celu zmniejszenie intensywności i częstotliwości pojawiania się uciążliwych tików. W przypadku łagodnej postaci choroby wystarczy terapia behawioralna, czyli forma psychoterapii, która jest ukierunkowana na nauczenie chorego radzenia sobie z trudnościami życia codziennego wynikającymi z występowania tików. W przypadkach cięższych natomiast konieczne jest włączenie leczenia farmakologicznego, ponieważ nierzadko tiki przyjmują agresywną postać, a często jest to agresja skierowana na siebie. Zazwyczaj farmakoterapia polega na leczeniu neuroleptykami bądź środkami przeciwdepresyjnymi. Ciekawe jest to, że Zespół Tourette'a mimo gwałtowności objawów, które mu towarzyszą, nie powoduje przedwczesnej śmierci i nie uszkadza mózgu. Jednak, aby normalnie funkcjonować, turetycy muszą nauczyć się żyć z tą chorobą i ją zaakceptować. Wśród niektórych środowisk medycznych panuje opinia, że tiki można podejść sposobem, tzn. wykształcić mechanizm, który przynajmniej na jakiś czas pomoże zahamować ten proces lub przekształcić na tiki mniej gwałtowne. W Polsce działa stowarzyszenie na rzecz osób dotkniętych chorobą Tourette'a. Ma na celu uwiadomić społeczeństwu, czym jest ta choroba oraz zmniejszyć izolację chorych (www.tourette.pl).
Warto zobaczyć:
Źródła: www.tourette.pl www.niepelnosprawni.pl
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Zarejestruj się
Powered by !JoomlaComment 3.26
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |






